Skierniewice i „Lalka”

Skierniewice i "Lalka"

Co łączy Stanisława Wokulskiego, bohatera jednej z najważniejszych polskich powieści, z dworcem w Skierniewicach?

Pomnik Wokulskiego w Skierniewicach 

„Była już druga po północy, gdy rozmawiając z kolejarzem usłyszał, że pociąg z Warszawy nadjedzie za trzy kwadranse (…). Odwrócił się od nieznajomego i wzdłuż plantu poszedł w kierunku Warszawy. (…) Noc była gwiaździsta, pola ciemne (…) Wtem z daleka zobaczył dwa światła (…)” — „Lalka” Bolesław Prus 

Co łączy Stanisława Wokulskiego, bohatera jednej z najważniejszych polskich powieści, z dworcem w Skierniewicach? To właśnie w tym miejscu, podczas podróży do Krakowa ze swoją narzeczoną, Izabelą Łęcką, w Wokulskim następuje przemiana. To tutaj uświadamia sobie, że był wykorzystywany przez najbliższą mu osobę. 

Na pamiątkę tego literackiego wydarzenia, 9 października 2010 roku, na peronie pierwszym skierniewickiego dworca stanęła 200-kilogramowa rzeźba Stanisława Wokulskiego. Szczegółowo odwzorowany posąg słynnego kupca wita podróżnych, a także… wspiera zakochanych. Jak to możliwe? 

W surducie rzeźby znajduje się niewielka szczelina – miejsce, w które zakochane pary mogą wsunąć miłosny liścik, romantyczny wiersz, a nawet najskrytsze sekrety. 

Carskie początki dworca 

Pierwszy dworzec w Skierniewicach powstał w 1845 roku według projektu Adama Idźkowskiego. Stacja, nazywana „carską”, była jednym z ważniejszych punktów na trasie Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, czyli pierwszej linii kolejowej w Królestwie Polskim. Nazwa „carska” wzięła się stąd, że carowie Aleksander II i Aleksander III często przyjeżdżali do Skierniewic, gdzie mieli swoją letnią rezydencję. 

Z czasem, gdy Skierniewice stały się ważniejszym punktem na tzw. „wiedence”, pojawiła się konieczność budowy bardziej reprezentacyjnego dworca. Dlatego w latach 1873-1874, według projektu Jana Heuricha seniora, wzniesiono dworzec, który znamy dziś. Jest to okazała budowla w stylu neogotyku angielskiego, przypominająca średniowieczne budynki obronne, z wnętrzami utrzymanymi w stylu neoklasycystycznym. 

Dworzec zbudowany jest z czerwonej cegły ceramicznej i ma plan wydłużonego prostokąta. Wnętrza zdobią podwójne arkady wsparte na filarach. Podczas I wojny światowej budynek został spalony, a następnie odbudowany. W latach 50. XX wieku wnętrza dworca wzbogaciły się o socrealistyczne sgraffita autorstwa braci Mieszkowskich, przedstawiające alegorie sztuk pięknych oraz sceny z życia miasta i kolejarzy. Dworzec przeszedł gruntowny remont w latach 1992-2003, który przywrócił mu dawny blask. 

Dworzec wkracza w XXI wiek 

Dworzec w Skierniewicach to nadal bardzo ważny i ruchliwy węzeł kolejowy. Obsługuje pociągi różnych przewoźników, co sprawia, że z łatwością można stąd dotrzeć w wiele miejsc w Polsce. Kursują tu pociągi PKP Intercity, Kolei Mazowieckich, Polregio i Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. 

Obecnie stacja przechodzi kolejny remont! Inwestycja rozpoczęła się jesienią 2023 roku, a jej zakończenie pierwotnie planowano na połowę 2025 roku lub początek 2026 roku. Najważniejsze zmiany to: 

  • Nowy wystrój wnętrz: polerowany marmur zastąpi płytki, a kolumny zyskają złocenia, choć oryginalne sgraffita zostaną zachowane. 
  • Większa dostępność: pojawią się windy dla osób z niepełnosprawnościami. 
  • Przywrócone wejścia: otwarcie historycznych wejść od strony peronów oraz nowe wejście wschodnie. 
  • Kompleksowa modernizacja: wymiana instalacji, renowacja elewacji i wymiana dachu. 
  • Zwiększone bezpieczeństwo: instalacja nowoczesnych systemów monitoringu i alarmowych. 

Czekamy z niecierpliwością na efekty remontu i mamy nadzieję, że odnowiony dworzec w Skierniewicach w przyszłości weźmie udział w naszym konkursie! 

Zdjęcia: Kolejowy Portal, Leszek Kowalik (Bazakolejowa.pl), Fundacja ProKolej

Autor: Igor Szczepański

Dworzec Świnoujście: kolej, morze i dwie wieże

Dworzec Świnoujście: kolej, morze i dwie wieże

Dworzec Świnoujście, bohater dzisiejszego tekstu, znajduje się na największej polskiej wyspie

Wyspa Wolin stanowi naturalną granicę między Zalewem Szczecińskim a Morzem Bałtyckim. Znana z pięknych krajobrazów, malowniczych klifów i Wolińskiego Parku Narodowego, przyciąga turystów i fascynuje swoją bogatą historią.

Dworzec PKP Świnoujście to miejsce wyjątkowe, nie tylko ze względu na położenie, lecz także na unikalną rolę, jaką pełni w turystyce i komunikacji całego regionu.


Wysiadając z pociągu, od razu można podziwiać port i przemieszczające się promy, a w powietrzu unosi się zapach morza. To właśnie ta atmosfera i widok na wodę nadają temu miejscu niepowtarzalny charakter.

Serce nadmorskiego węzła komunikacyjnego

Dworzec Świnoujście, zlokalizowany w dzielnicy Warszów, to jeden z najlepiej zintegrowanych węzłów komunikacyjnych na polskim wybrzeżu. Stanowi kluczowy punkt przesiadkowy dla podróżnych.

Podróżując pociągiem lub autobusem, można tu łatwo przesiąść się na prom, który między innymi zabierze nas do ścisłego centrum Świnoujścia, położonego na wyspie Uznam. Wystarczy przejść kilka metrów od peronu, by po chwili wsiąść na prom samochodowo-pasażerski i kontynuować zwiedzanie polskiego wybrzeża.

W bezpośrednim sąsiedztwie dworca znajduje się również przystanek autobusowy, z którego odjeżdżają zarówno linie miejskie, jak i regionalne.

Połączenie kolei, przystani promowej i komunikacji autobusowej spełnia oczekiwania mieszkańców i turystów, oferując wygodne rozwiązanie dla podróżujących bez samochodu.

Dwie wieże

W krajobrazie dworcowo-portowym Świnoujścia wyróżniają się dwie charakterystyczne budowle. Pierwszą z nich jest Latarnia Morska — imponująca, strzelista konstrukcja oddalona o około godzinę spacerem od dworca. Mierząca 68 metrów wysokości, jest najwyższą latarnią morską w Polsce i jedną z najwyższych ceglanych latarń na świecie. Od dziesięcioleci niezawodnie wskazuje drogę statkom wpływającym do portu i wypływającym na Bałtyk. Jej smukła sylwetka dominuje nad okolicą i jest widoczna z wielu punktów miasta, stanowiąc zarówno praktyczny drogowskaz, jak i symbol nadmorskiego charakteru Świnoujścia.

Drugą wieżą, tym razem znajdującą się tuż przy dworcu, jest zabytkowa wieża ciśnień z 1912 roku. Wzniesiona z czerwonej cegły, przyciąga wzrok industrialną architekturą i stanowi świadectwo czasów parowej kolei. Przez lata zaopatrywała parowozy w wodę, a jej stalowy zbiornik typu Intze mieścił aż 50 metrów sześciennych cieczy.

Choć dziś nie pełni już swojej pierwotnej funkcji, wieża nadal pozostaje ważnym elementem krajobrazu kolejowego. Obecnie planowana jest jej rewitalizacja, projekt zakłada przekształcenie budowli w nowoczesny punkt widokowy z kawiarnią. Połączenie historii kolei z nowoczesnym podejściem do przestrzeni miejskiej ma szansę stworzyć unikatową atrakcję turystyczną i tętniące życiem miejsce spotkań.

Morska dusza

Dworzec Świnoujście nie imponuje wielkimi halami ani nowoczesnymi konstrukcjami. Jego siła tkwi w nadmorskim położeniu, atmosferze i widokach, które witają podróżnych już na peronie. Zamiast monumentalnej architektury oferuje prostotę, która doskonale wpisuje się w spokojny krajobraz wybrzeża.

To miejsce, gdzie czuć bliskość morza, obecność historii i zapowiedź przyszłości.
Stacja ta jest przystankiem w podróży na plaże, w głąb Polski, na pobliskie wyspy, a także do Niemiec czy dalej, promem przez morze.

Dworzec Świnoujście to dowód na to, że podróż może być lekka, płynna i pełna wrażeń zwłaszcza tutaj, gdzie ląd spotyka się z wodą.

Zdjęcia: Autorstwa Arro / fotopolska.eu

Autor: Igor Szczepański

Łódź Fabryczna: Polski Cyberpunk

Łódź Fabryczna: Polski Cyberpunk

Jeśli ktoś jeszcze kojarzy Łódź Fabryczną ze starym dworcem z PRL-u, czas na poważny update

Nowa Fabryczna

Nowa Fabryczna to podziemne miasto z futurystycznym dachem, które mogłoby śmiało znaleźć się w grze Cyberpunk 2077 jako jeden z budynków przyszłości.

Oddany do użytku w 2016 roku, ten dworzec to coś więcej niż stacja końca podróży, to symbol ambicji i krok, którym Łódź wkroczyła w XXI wiek.

Tysiące szklanych trójkątów nad głową

Z pozoru wygląda jak przeszklone centrum handlowe lub ogromny hangar samolotowy, ale wystarczy przekroczyć drzwi budynku, by poczuć skalę projektu.
17 metrów w dół – tyle trzeba zjechać windą, by znaleźć się na poziomie peronów. A nad głową? Dach z czterech tysięcy trójkątnych paneli, przez które w ciągu dnia wpada naturalne światło, rozświetlając cały budynek. Dzięki temu nie czuć, że znajdujemy się głęboko pod ziemią.

Wieczorem ten efekt się zmienia – wnętrze rozświetlają białe światła odbijające się od szkła i metalu, płynące z licznych lamp LED, iluminacji konstrukcji dachowych i świateł peronów. Gra refleksów i cieni, światło odbite od szklanego sufitu, może budzić skojarzenia z estetyką świata cyberpunku czy Blade Runnera. Brakuje jedynie wielkich kolorowych reklam i jaskrawych neonów, żeby poczuć się jak V bohater gry Cyberpunk 2077.

Łódź Fabryczna nie jest neonową dystopią, ale i tak po zmroku robi wrażenie – eleganckie, surowe, nowoczesne.

Fabryczna? Czy raczej „Warszawa w Łodzi”?

Nie bez powodu żartobliwie nazywa się ten dworzec „warszawskim”. Skala projektu, standardy i nowoczesne rozwiązania komunikacyjne przypominają stołeczne inwestycje. Nic dziwnego, to jedna z największych i najbardziej zaawansowanych technicznie stacji kolejowych w Europie.

Określenie jej mianem „Warszawska” można traktować jak komplement, który podkreśla nowoczesność, skalę i multimodalny charakter – miejsce, w którym kolej spotyka się z autobusami miejskimi i dalekobieżnymi, tramwajami oraz parkingami. Wszystko jest pod ręką, działa intuicyjnie i bez problemu.

Futuryzm z lokalnym kontekstem

Za projekt nowej Łodzi Fabrycznej odpowiadało konsorcjum firm z SUD Architekt Polska na czele, a głównym autorem koncepcji był architekt Bolesław Stelmach – znany z projektów, które umiejętnie łączą nowoczesność z lokalnym kontekstem.

Każdy, kto spodziewa się wyłącznie szkła i betonu, może się zaskoczyć, widząc stylizowane fasady przypominające dawny dworzec Fabryczny. To świadoma imitacja architektury starego budynku i otaczających go niegdyś kamienic. Choć oryginalne obiekty nie przetrwały, ich duch został przeniesiony do nowej przestrzeni, w formie fasad i detali architektonicznych, które wyglądają jak wyrwane z XIX-wiecznej ulicy i wstawione do futurystycznego wnętrza.

Co dalej? Tunel do przyszłości

Wkrótce Fabryczna ma zyskać jeszcze większe znaczenie. Dzięki trwającej budowie tunelu średnicowego pokaże pełnię swojego potencjału, stając się kluczowym węzłem komunikacyjnym w sercu Polski. Przestanie być stacją końcową, stanie się przystankiem na trasie do Częstochowy, Wrocławia i dalej.

A my? Już nie możemy się doczekać!

Zdjęcia: PLK S.A.

Autor: Igor Szczepański

“W Dobrym Składzie”

“W Dobrym Składzie”

Wyobraź sobie scenę: poranek, mgła nad torami, a kawałek dalej stary, drewniany budynek dworca.

Stoisz na peronie, trzymając w ręku przeciekający, papierowy kubek kawy z automatu.

Czekasz na pociąg przesiadkowy, który zawiezie Cię do celu. Czas się dłuży, więc postanawiasz podejść bliżej do zabytkowej konstrukcji i… to, co tam odkrywasz, pozytywnie Cię zaskakuje.

Historia z Duszą

Dworzec kolejowy w Puszczykowie został wybudowany na początku XX wieku jako jeden z przystanków na linii Poznań-Wrocław. Fakt, że należy do grona nielicznych zabytkowych drewnianych dworców w Polsce, czyni go prawdziwym unikatem. W 2021 roku przeszedł gruntowną renowację, przeprowadzoną z niezwykłą dbałością o detale i zachowanie dawnej architektury. Te starania zostały docenione – obiekt otrzymał prestiżową nagrodę „Zabytek Zadbany”. Dziś służy już nie tylko pasażerom, ale i smakoszom.

Od Lokomotywy do Pracowni

Od 2009 roku zabytkowy dworzec stał się domem dla restauracji Lokomotywa, założonej przez pasjonatkę kulinariów, Panią Julitę Świergiel-Taisner. Początkowo funkcjonowała jako pełnoprawna restauracja, jednak w 2023 roku Lokomotywa przeszła znaczącą transformację. Przekształciła się w kulinarną pracownię, gdzie Pani Julita opracowuje unikalne receptury i tworzy produkty sygnowane marką „W Dobrym Składzie”.

Mimo tej zmiany, Lokomotywa nadal serdecznie zaprasza gości. Można tu delektować się kawą, zjeść lunch, przekąskę czy kolację, a także kupić świeże wypieki i gotowe dania na wynos. Produkcja odbywa się lokalnie, z naciskiem na jakość, świeżość i sezonowość.

Klimat i Otoczenie

Wnętrze Lokomotywy mistrzowsko zachowuje klimat dawnego dworca, łącząc rustykalny, drewniany charakter z nowoczesnymi elementami wyposażenia. Ściany i stropy pokryte są oryginalnym drewnem, a odnowione, lśniące piece kaflowe wprowadzają w prawdziwie XX-wieczny nastrój. Proste, drewniane stoły i krzesła oraz liczne fotografie pociągów dyskretnie nawiązują do kolejowej historii budynku. Przestrzeń jest jasna i przyjazna, a układ stolików sprzyja zarówno spotkaniom towarzyskim, jak i spokojnym posiłkom.

Dworzec w Puszczykowie znajduje się na aktywnej linii kolejowej Poznań–Wrocław. Obsługują go regionalne pociągi Kolei Wielkopolskich, co czyni to miejsce łatwo dostępnym zarówno dla mieszkańców okolic, jak i turystów. Bliskość lasów Wielkopolskiego Parku Narodowego oraz rzeki Warty sprawia, że to także popularny punkt wypadowy na wycieczki piesze i rowerowe.

Zdjęcie: Urząd Miejski w Puszczykowie

Autor: Igor Szczepański